Główna Kadencja RM 2010-2014 Problem parkowania można rozwiązać - wrz '2012

Problem parkowania można rozwiązać - wrz '2012 Email

 

     Wśród problemów z parkowaniem, jedną z najbardziej dokuczliwych spraw jest znalezienie miejsca na pozostawienie samochodu pod własnym domem na większości bytomskich osiedli, np. na noc. Co tutaj można zrobić? Prześledźmy to na porównaniu.
Jak nie rządzić - na przykładzie „podatku deszczowego”.
Jak rządzić - na przykładzie miejsc postojowych na osiedlach.

     Na miasto można spojrzeć z różnych perspektyw, ale też z różnym założeniem. Można patrzeć przez pryzmat potrzeb mieszkańców, ale też przez pryzmat potencjalnych źródeł dochodów dla pokrycia potrzeb miasta. I jedno i drugie jest ważne. Można jednak skupić się tylko na jednostronnym spojrzeniu. Wprowadzenie tzw. podatku deszczowego jest tutaj kapitalnym przykładem. Jak go wprowadzono? Oczywiście w dużym uproszczeniu. Opieram się na schemacie przedstawionym na komisjach rady przez BPK i przez wiceprezydenta Mariusza Wołosza, który nadzorował przygotowanie opłaty oraz na sesji Rady Miejskiej tę opłatę przedstawił i rekomendował.

BPK – nasze przedsiębiorstwo wodociągowe – oszacowało, że na kanalizację potrzebuje prawie 20 milionów złotych. Potem analizując mapy Bytomia oszacowano wielkość powierzchni, za które przedsiębiorcy i mieszkańcy będą musieli zapłacić. Następnie podzielono potrzebną kwotę przez powierzchnię i uzyskano szacunkową wysokość opłaty za jeden metr. Proste, prawda. Niestety na tym poprzestano i efekt tych bezdusznych wyliczeń sprowadził na władze burzę z piorunami oraz klęskę referendalną. To spojrzenie na miasto poprzez źródło potencjalnych dochodów budżetu zrealizowano, bez refleksji o skutkach społecznych. Ale tu nie o tym chciałem ...

     Podam przykład tego drugiego spojrzenia, które nie zostało na razie zrealizowane, a mnie się od dawna marzy; „Nie było jednak z kim rozmawiać”. To oczywiście tylko jeden przykład, bo takich spojrzeń przez pryzmat potrzeb mieszkańców musi być o wiele więcej. Ja podam przykład problemów z miejscami parkingowymi.

     Dotychczasowi włodarze Bytomia nie spojrzeli na plany miasta, aby znaleźć i oszacować wielkość miejsc, które można wykorzystać na postój naszych samochodów, szczególnie w miejscach zamieszkania. Przy placówkach handlowych, czy obiektach kultury, sportu też są problemy, ale tam jest stała wymiana parkujących, a po zamknięciu obiektów parkingi są prawie puste. Problemy mamy pod domem! Szczególnie na osiedlach. Tutaj najtrudniej zaparkować na noc.

     To nie będzie łatwe, ani szybkie w realizacji, ale mam nadzieję, że po wyborach nowe władze spojrzą na plany miasta i wspólnie z właścicielami, wspólnotami mieszkaniowymi, administratorami terenów oraz mieszkańcami wytypują tereny nadające się na miejsca postojowe na naszych przepełnionych samochodami osiedlach. Jestem pewien, że działając w ten sposób, wspólnie w ciągu kilku lat jesteśmy w stanie uporządkować problemy parkingowe na bytomskich osiedlach.

 

Dodaj komentarz