Główna Kadencja RM 2010-2014 Co oznacza odwołanie Koja? - lut '2012

Co oznacza odwołanie Koja? - lut '2012 Email

          Myślę, że w związku z inicjatywą odwołania Piotra Koja z funkcji Prezydenta Bytomia warto opisać dodatkowe konsekwencje takiej decyzji bytomian.
          Zgodnie z prawem odwołanie wójta (burmistrza, prezydenta) skutkuje utratą stanowisk również przez jego zastępców. W Bytomiu odwołanie Koja skutkuje zatem utratą stanowisk przez Mariana Maciejczyka, Halinę Biedę i Mariusza Wołosza. Powody tego mechanizmu wynikają z umocowania tych osób. Otóż prezydent ma pełną swobodę w doborze ludzi, z którymi chce realizować swoje zadania. Warunki jakie te osoby muszą spełnić, w przypadku zastępców prezydenta sprowadzają się jedynie do sprawy wykształcenia. Wymaga się od nich wykształcenia wyższego.

          Tutaj pewna ciekawostka. Sam wójt, burmistrz, czy prezydent nie musi spełniać wymogu wykształcenia. Może go nie mieć wcale. Nie musi też mieszkać na terenie gminy, gdzie ubiega się o fotel władzy wykonawczej. Wystarczy, że spełnia ogólne wymogi, takie jak np. obywatelstwo, odpowiedni wiek, czy bierne prawo wyborcze.
          Wracając jednak do zastępców prezydenta, konsekwencją wskazanej wyżej swobody w doborze najbliższych współpracowników jest to, że tracą oni swoje stanowiska z chwilą odwołania ich pracodawcy. Inną konsekwencją, ale już po wyborze następcy odwołanego prezydenta jest dobór współpracowników na innych ważnych dla gminy stanowiskach. Chodzi szczególnie o szefów gminnych jednostek organizacyjnych. Dobiera ich również jednoosobowo nowo wybrany. Co prawda przeprowadza się konkursy na te stanowiska, ale faktycznie prezydent nie musi zaakceptować rozstrzygnięcia i może nie zatrudnić zwycięzcy konkursu.
W gminnych spółkach prawa handlowego prezydent pełni jednoosobowo rolę właściciela, reprezentując gminę. Jako właściciel decyduje zatem o obsadzie stanowisk osób zarządzających spółkami.

 

          Myślę, że te informacje mogą mieć znaczenie przy podejmowaniu decyzji w sprawie poparcia inicjatywy przeprowadzenia referendum, a następnie dla samego referendalnego głosowania. Jest bowiem wiele osób, które uważają że prezydent Piotr Koj dobrał sobie złych współpracowników. Ja sam wielokrotnie reprezentowałem takie stanowisko, np. w stosunku do zastępcy prezydenta Mariana Maciejczyka.

          Jest więc tak, że w referendum możemy zmienić wystarczająco wiele. Możemy faktycznie zmienić Bytom, nie tylko Prezydenta i Radę Miejską.

 

Dodaj komentarz